przez Damroka » 28 lutego 2010, 20:33
Ja mam zazwyczaj straszne sny. Najczęstszymi w nich motywami są: torturowane zwierzęta które są obdzierane ze skóry, rozciągane, gotowane na żywo, mordowane,rozrywane, okaleczane, moja niemoc wobec tego okrucieństwa, jakieś pożywienie które wyciągam najczęściej z brudnej ziemi lub wody,dziwne, osobliwe zwierzęta np. miniaturowe barany wielkości myszy z cienką błoną pokrywającą ich ciało, konające w męczarniach, koty z piórami między futerkiem itd., gwałty, jakieś przykre wydarzenia z przeszłości z mojego życia.
W nocy kiedy zmarł mój najniezwyklejszy, najdroższy przyjaciel króliczek Zajączek, nawiedził mnie mistyczny sen.
Śniło mi się że stoję przed łąką znajdująca się blisko naszego domu.Wiem że za chwilę pofrunę - bardzo tego chce ale jednocześnie straszliwie się boję. Nastepuję moment kiedy wzlatuje w powietrze - kiedy już lecę przeżywam jedne z najdziwniejszych emocji jakie kiedykolwiek doświadczyłam.To była najmocniejsza mieszanina rozkoszy, bólu, lęku, ogromnego , nieziemskiego niepokoju i czegoś tam jeszcze czego moje nie umiem wyrazić. Moje doznania podczas tego były tak intensywne że przerażające. Musze dodać że wtedy wzlatywałam w dół łąki. Kiedy już dotarłam na sam dół zobaczyłam najwstrętniejsze kreatury, przypominające śliskie, ohydne gady. Pływały/poruszały się one w błocie.Wtedy postanowiłam że nadszedł czas aby wzlecieć w górę.Zaczęłam lecieć w górę łąki, na jej dole przeżywałam jakby różne sytuacje, fragmenty z mojego życia z przeszłości, odczucia z dzieciństwa pomieszane z tymi aktualnymi.Po drodze widziałam zburzone, zapadnięte jakby w ziemie budynki.Gdy docierałam coraz wyżej moje odczucia stawały się coraz przyjemniejsze, a widziane osoby były ty mi które darzyłam sympatią.Kiedy dotarłam na samą górę łąki zobaczyłam scenę .Wokół niej poruszały się różne osoby które kiedyś znałam, było to trochę jak karuzela.Widziałam i słyszałam rzeczy , odczucia z przeszłości i teraźniejszości.Na scenie stały Tatuszki i tańczyły swój układ z 220 , natomiast na samy m środku w oślepiającym świetle stał mój najniezwyklejszy króliczek Zajączek.Wtedy doznałam spokoju.To był koniec mojego snu, gdy się zbudziłam szybko pobiegłam do pokoju Zajączka , i nastrojona pozytywnie bardzo wierzyłam że Zajączek wyzdrowiał (mój Króliś przeszedł ciężką operację).Weszłam do jego pokoju i zdziwiłam się że nie ma mojego słoneczka.Zaczęłam biegać po domu, wtedy brat powiedział mi że Zajączek zmarł około pierwszej w nocy, i leży teraz w klatce na zewnątrz ( potem został zakopany w ogrodzie).Przeżyłam szok choć mogłam spodziewać się śmierci.To było straszne.
Czasami miałam też takie sny w których moi wrogowie zasłaniali mi okno( ono było chyba jakby symbolem okna na świat, wolności) , a mój kochany Zajączek otwierał to okno, i wtedy widziałam jasność.
Po śmierci Zajączka miałam taki sen w którym było otwarte okno( znów to okno) .Przed nim stał Zajączek, chciał polecieć w powietrze, mi było bardzo , bardzo smutno bo wiedziałam że jeśli Zajączek odleci to nigdy Go już nie zobaczę, ale wiedziałam tez że jeśli Zajączek odleci to stanie się szczęśliwy i wolny.Stał chwilę przy oknie, miał między futerkiem czarne skrzydła.Odleciał.Zostało po nim czarne pióro.
Ogólnie uważam że sny to fascynująca rzecz.W jednej książce , w "Regule przetrwania" Droschter powiedział że sny pozwalają nam zrozumieć siebie, wszystkie istoty i otaczający nas świat.Kiedy we śnie jesteśmy zdani na destrukcyjne działanie sił natury, kiedy w ciągu kilku minut przeżywamy miliony lat, albo odwrotnie , kiedy jesteśmy zdani na swój instynkt, na krwiożercze pożądanie, to wtedy stajemy się jak miliony innych organizmów , zwierząt i rozumiemy w ten sposób lepiej inne istoty i świat.Mało kto jednak zdaje sobie z tego sprawę i mało kto to wykorzystuje.
"Co to znaczy: 'prawdziwe"?, jak możesz zdefiniować rzeczywistość ? Jeśli mówisz o tym co możesz poczuć, co możesz powąchać, spróbować lub zobaczyć, to rzeczywistość jest tylko elektrycznymi impulsami interpretowanymi przez twój mózg".