nielegalnaa napisał(a):Swój ostatni wolny czas poświęcam klasykom kina, których jeszcze nie zdążyłam obejrzeć. Nadrobiłam swoje zaległości m.in. jeśli chodzi o
"Milczenie owiec". Film faktycznie bardzo dobry, Hopkins gra świetnie tak samo jak Foster. Aczkolwiek zawsze wokół tego filmu krążyła aura krwi etc. Dlatego oglądając go nastawiłam się na jakąś rzeź. Nic z tych rzeczy. To tylko na plus, bo nie lubię dodawania filmu grozy przez litry sztucznej krwi. Może się zbiorę kiedyś do pozostałych części, ale chyba nie chcę sobie zepsuć smaku, bo podobno nie są już zbyt dobre.
Obejrzałam także
"Taksówkarza" - kolejny świetny klasyk. Podobał mi się nawet bardziej od
Milczenia owiec. I wciąż mam w głowie scenę gdy Robert De Niro stoi przed lustrem i mówi: "You talkin' to me?". Genialne
A z tych trochę nowszych filmów obejrzałam
"Galerianki". Podobał mi się owszem, ale dałabym mu 7/10. Spodziewałam się czegoś bardziej życiowego, a nie tak przerysowanego.
Ja oglądałam "Milczenie owiec " chyba dwa razy, kilka lat temu, film zrobił na mnie średnie wrażenie. Musze jednak przyznać że "Hannibal . Po drugiej stronie maski" mocno przypadł mi do gustu. Gdy tak przeglądam opinie na Filmwebie to widzę że większośc ludzi krytykuję ten film, zachwalając jednocześnie "Milczenie owiec", głównie argumentując swoją sympatię do "Milczenia owiec" lepszym klimatem, przewagą gry aktorskiej Anthony'ego Hopkinsa nad Gaspardem Ullielem, i ogólnie wyższym poziomem. Ja mam zupełnie odmienne odczucia ."Hanibal .Po drugiej stronie maski " wciągnął mnie zupełnie w swój mroczny świat. Ten film ma w sobie coś fajnie "brudnego", i magnetyzującego. Poza tym umiejscowienie akcji w czasie II Wojny światowej bardzo mi przypasowało.
"Coś " również oglądałam ( mój brat jest fanem tego filmu) i wrażemia jak najbardziej pozytywne.
W ostatnich dniach oglądałam natomiast "Symetrię" Konrada Niewolskiego( w necie, bo w Oświęcimiu zlikwidowali ostatnie kino - to zakrawa na skandal, ha ,ha). To chyba jeden z lepszych polskich filmów jakie dane było mi zobaczyć w życiu ( razem z "Krótkim filmem o zabijaniu'', "Królikiem po berlińsku", "Grającym z talerza", "Daleko od okna", i "Pasażerką" ; generalnie nie przepadam za pollskim kinem oprócz tych wyjątków które wymieniłam)
A co do "Królika po berlińskiu", wymienionego przeze mnie wyżej to jest to film który bardzo, bardzo polecam wszystkim którzy nie mieli okazji obejrzeć, i mają ochotę. Film ten opowiada o powstaniu, i upadku muru berlińskiego z punktu widzenia króliczej społeczności. Króliki które osiedliły się na "ziemi niczyjej", zyskały oazę bezpieczeństwa, jednaj po jakimś czasie zaczęły popadać w apatię, jakiś rodzaj odrętwienia. Miały swój "króliczy raj", i spokój, ale po pewnym okresie czasu niektore osobniki zaczęły podkopywać się pod murem , chorować ( w filmie było wiele porażajaco pięknych i smutnych ujęc ukazujących cierpiące króliczki w agonii, z przeżartymi oczkami itd). Po zburzeniu muru króliki zyskały wolność, i możliwość poznania zupełnie innego świata poza dostępnym do tej pory, ale ten "nowy świat wolności" okazał się dla nich w pewnym sensie piekłem poniewaz od teraz musiały egzystować czując wiecznie niepokój, obawiając się non stop śmierci, innych form krzywdy ze strony ludzi, i niebezpieczeństw " odkrycia nowej cywilizacji". Film - przecudowny, pomysł ukazania powstania, i upadku muru berlińskiego z punktu widzenia królików jest po prostu GENIALNY. Dodatkowo film ma doskonała muzykę, oddającą świetnie poszczególne sceny. Mozna go odczytywać ,interpretować na wiele sposobów, a ja kocham gdy film/muzyka/gra/poezja, no ogolnie gdy sztuka jest wieloznaczna, i skłania do głębszych przemyśleń. Obejrzenie tego filmu bylo dla mie dotkliwie pięknym, i bolesnym przeżyciem. Genialna jest ostatnia scena : smutne oczy zamkniętego w klatce Królika, złapane w sieć szarpiące się Króliki, które najprawdopodobniej czeka śmierć, w zderzeniu z iddylicznym rysunkiem dwóch Królików spoglądających w dal ( może na "króliczy raj" ?).
Cudo.Polecam.
Teraz przymierzam się do obejrzenia "Control" Corbijna o słynnym, wokaliście Joy division - Ianie Curtisie ( bardzo lubię ten zespół), i jeszcze chciałabym obejrzeć "Wojnę polsko-ruską", oraz "Alicję w Krainie Czarów" Tima Burtona( kocham specyficzny styl jego filmów).
"Co to znaczy: 'prawdziwe"?, jak możesz zdefiniować rzeczywistość ? Jeśli mówisz o tym co możesz poczuć, co możesz powąchać, spróbować lub zobaczyć, to rzeczywistość jest tylko elektrycznymi impulsami interpretowanymi przez twój mózg".